Wjechał na tory, bo myślał, że tam wciąż jest przejazd

33-letni Ukrainiec podejrzany o spowodowanie katastrofy lądowej przyznał się do winy i zeznał, że wjechał na tory kolejowe, bo myślał, że tam wciąż jest przejazd.

Przypomnijmy, że do wypadku doszło w minioną niedzielę w Mławie. W porzucone na torach bmw uderzyła lokomotywa pociągu intercity relacji Kraków-Gdynia. Auto zapaliło się i zostało całkowicie zniszczone. Na szczęście spośród 380 pasażerów pociągu nie ucierpiał.

O sprawie pisaliśmy tutaj: http://www.ciechtivi.pl/wjechal-na-tory-i-uciekl-czy-to-byl-zamach/

-Doszło do ujęcia i zatrzymania  sprawcy tego przestępstwa. Sprawcą okazał się  33-letni obywatel Ukrainy, któremu w dniu dzisiejszym prokurator przedstawił zarzut spowodowania niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do zarzucanego przestępstwa i złożył wyjaśnienia – powiedział dzisiaj (czwartek, 24 października) prokurator rejonowy w Mławie Marcin Bagiński.

Ukraińcowi grozi do trzech lat więzienia.