Elektryczny mercedes EQS, o wartości ok. 300 tys. zł, zsunął się w Pułtusku ze skarpy do Narwi. Z wody wydobyto go 1,5 km dalej. Na szczęście w aucie nie było nikogo.

O sprawie napisał portal Pułtusknews. Akcja ratownicza trwała dwa dni. – Jak ustalono, samochód po usunięciu ze skarpy został porwany przez nurt Narwi i przemieścił się ponad 1,5 km od miejsca zdarzenia. Strażacy prowadzili działania także z wykorzystaniem łodzi, aby dokładnie zlokalizować pojazd – informował portal. – Strażakom już wczoraj udało się ustalić dokładną lokalizację pojazdu i za pomocą linki przyczepili auto do rosnącego na brzegu drzewa. Nocna akcja została zawieszona, a następnego dnia rano służby wznowiły działania. Dziś [21 grudnia – red.] otrzymaliśmy oficjalną informację od służb o zakończeniu działań. W godzinach od 9:00 do 13:30 prowadzono czynności wydobycia pojazdu z rzeki Narew. Akcja odbywała się na 61. kilometrze rzeki, podczas gdy samochód wpadł do wody na około 62,5 km jej biegu. W działaniach uczestniczyły: JRG 1 GRWN Warszawa, JRG Pułtusk, Pułtuskie WOPR i OSP Grabówiec.
Red
Fot. WOPR/Pułtusknews


