Pellet opałowy dołączył do listy oszustw, których dopuszczają się internetowi przestępcy. Mieszkaniec powiatu makowskiego kupił w sieci 20 ton pelletu. Towaru nie dostał, za to stracił ponad 20 tys. zł.
Mroźna zima sprawiła zwiększone zapotrzebowanie na opał, w tym na pellet. – „Ceny pelletu oszalały. Do 2500 zł za tonę (…) Pellet, jeszcze niedawno postrzegany jako stabilna i tańsza alternatywa dla gazu czy węgla, dziś staje się towarem luksusowym i coraz trudniej dostępnym. W ciągu zaledwie jednego–dwóch miesięcy jego ceny gwałtownie poszybowały w górę, a właściciele kotłów na pellet zostali w środku mroźnej zimy z pustymi magazynami i rosnącą niepewnością” – informuje portal farmer.pl.
– Jak wynika ze zgłoszenia, pokrzywdzony dokonał zakupu w Internecie ponad 20 ton peletu opałowego. Po dokonaniu transakcji i przelaniu środków finansowych na wskazane konto bankowe, do chwili obecnej zamówiony towar nie został dostarczony, a kontakt ze sprzedawcą urwał się. W wyniku tego zdarzenia mężczyzna stracił ponad 20 tysięcy złotych – in formuje kom. Monika Winnik z Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim.
Aby nie paść ofiarą oszustów internetowych, policja przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa podczas zakupów online: – dokładnie sprawdzaj sprzedawcę, w tym opinie, dane kontaktowe oraz historię działalności,– uważaj na okazyjne ceny – znacznie zaniżona cena powinna wzbudzić czujność, – unikaj dokonywania płatności z góry na nieznane konta bankowe – korzystaj z bezpiecznych form płatności, które oferują możliwość odzyskania środków, zachowuj korespondencję, potwierdzenia przelewów oraz treść ofert, w przypadku podejrzenia oszustwa jak najszybciej skontaktuj się z Policją,- unikaj przedpłat – szczególnie przy zakupach na duże kwoty, jeśli to możliwe płać przy odbiorze, – nie działaj pod presją czasu- oszuści często pospieszają, twierdząc, że to „ostatnia szansa”. Pamiętajmy, że rozwaga i ostrożność mogą uchronić nas przed utratą oszczędności.
red
Fot. pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne


