O psie, który pojechał koleją. Z Mławy do Ciechanowa

W 1967 r. ukazało się opowiadanie dla dzieci „O psie, który jeździł koleją” autorstwa Romana Pisarskiego. Historia psa Lampo z włoskiej stacji kolejowej Marittima, skąd wyruszał na wędrówki po Włoszech. Mazowieckie czworonogi nie są gorsze, a jeden z nich pojechał kilka dni temu pociągiem z Mławy do Ciechanowa.

    W ostatnią niedzielę (30 listopada) około godz. 9.20 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie odebrał zgłoszenie o psie, który samotnie podróżował pociągiem Kolei Mazowieckich relacji Mława-Warszawa.

    – Zwierzę opuściło pociąg na stacji kolejowej w Ciechanowie. Funkcjonariusze z ciechanowskiej komendy szybko pojawili się na miejscu i zaopiekowali się czworonogiem. Pies nie był agresywny, ani przestraszony. Gdy tylko policjanci otworzyli mu drzwi do radiowozu, chętnie zajął miejsce pasażera, a przez całą podróż uważnie obserwował krajobraz. Policjanci przewieźli psa do Schroniska w Pawłowie schroniska, gdzie zapewniono mu opiekę. Z placówki czworonoga odebrała szczęśliwa właścicielka. Dzięki zgłoszeniu pracowników pociągu oraz działaniom policjantów historia czworonożnego „pasażera na gapę” zakończyła się szczęśliwie. Policjanci będą ustalać, w jaki sposób pies oddalił się od swoich właścicieli i w jakich warunkach jest trzymany – relacjonuje asp. Magda Sakowska, oficer prasowy komendanta powiatowego Policji w Ciechanowie.

    Policja przypomina właścicielom zwierząt o konieczności odpowiedniego zabezpieczania posesji. Pies powinien być trzymany w taki sposób, by nie miał możliwości samowolnego wydostania się na drogę publiczną. Nieprawidłowe zabezpieczenie psa może skutkować jego ucieczką i spowodowaniem zdarzenia drogowego, pogryzieniem przechodnia lub innym niebezpiecznym incydentem. Opieka nad zwierzęciem to nie tylko przywilej, ale przede wszystkim odpowiedzialność – również karna.

    – Przypominamy! Zgodnie z at. 77 Kodeksu wykroczeń – kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 tysiąca złotych albo karze nagany – podkreśla asp. Magda Sakowska z KPP w Ciechanowie.

    red

    Fot. KPP w Ciechanowie