Do 8 lat więzienia grozi kierowcy ciągnika rolniczego, który zdaniem prokuratury umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W wyniku zderzenia z autem osobowym zmarła jadąca nim sześcioletnia dziewczynka.
– Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu zakończyła śledztwo przeciwko Piotrowi W., wobec którego akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Przasnyszu w dniu 25 lutego 2026 r. Piotr W. został oskarżony o to, że: w dniu 17 września 2025r. […], gm. Czernice Borowe kierując ciągnikiem rolniczym Ursus 1224 [.] nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym art. 22 ust. 4 prawa o ruchu drogowym w ten sposób, że będąc wyprzedzanym przez samochód osobowy marki VW […] kierowany przez Mateusza A., przystąpił do wykonywania manewru skrętu w lewo w wjazd prowadzący na pole, nie upewniwszy się, czy w sposób bezpieczny może wjechać na powierzchnię lewego pasa ruchu oraz nie mając włączonych żarówek kierunkowskazu z lewej strony ciągnika rolniczego, do którego miał przymocowane brony oraz dodatkowe elementy obciążające z blachy, wobec czego lampy zespolone tylne ciągnika rolniczego były zasłonięte, przez co zamiar wykonania manewru nie był w sposób wyraźny i zawczasu sygnalizowany, w wyniku czego doprowadził do zajechania drogi kierującemu samochodem osobowym marki Volkswagen Passat nr rej. […], w wyniku którego pasażerka VW Maria A. lat 6 doznała obrażeń ciała skutkujących śmiercią w dniu 24 września 2025r., tj. o czyn z art. 177 §2 k.k. – poinformowała w czwartek (26 lutego) Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
W toku śledztwa przeprowadzono oględziny miejsca wypadku, zabezpieczono ślady oraz oba pojazdy biorące w nim udział, przesłuchano świadków. Została przeprowadzona sekcja zwłok denatki. Przyczyną śmierci były rozległe urazy głowy.
– Do zaistnienia wypadku drogowego doszło w czasie, gdy kierujący samochodem osobowym marki Volkswagen Passat Mateusz A. wykonywał manewr wyprzedzania ciągnika rolniczego wraz z podpiętymi ciężkimi bronami na wózku. Kierowca ciągnika przystąpił do wykonywania manewru skrętu w lewo w wjazd prowadzący na pole w chwili, kiedy był już wyprzedzany. Kierujący ciągnikiem rolniczym podczas przygotowywania się do wykonania manewru skrętu w lewo nie zachował szczególnej ostrożności. Przed przekroczeniem osi jezdni nie upewnił się, czy w sposób bezpieczny może wjechać na powierzchnię lewego pasa ruchu, w wyniku czego doprowadził do zajechania drogi kierującemu samochodem osobowym marki Volkswagen Passat – relacjonuje pani rzecznik. – Ustalono, że samochód osobowy marki Volkswagen Passat oraz ciągnik rolniczy marki Ursus 1224, były sprawne technicznie w chwili zaistnienia wypadku drogowego. Ustalono też, że ciągnik rolniczy miał podpięte z tyłu ciężkie brony na wózku. Brony oraz elementy obciążające z blachy, zasłaniały lampy zespolone przymocowane do powierzchni błotników tylnych ciągnika. Wózek oraz brony nie miały zamocowanych żadnych elementów oświetlenia. W chwili zaistnienia wypadku drogowego żarówki kierunkowskazu z lewej strony ciągnika nie świeciły się. Zamiar wykonania manewru skrętu w lewo przez kierowcę ciągnika, nie był w sposób wyraźny i odpowiednio wcześnie sygnalizowany.
Piotr W. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu wyjaśniając, że poruszał się po drodze w sposób prawidłowy. Wypadek natomiast spowodował kierowca samochodu osobowego uderzając w jego pojazd. Za zarzucane mu przestępstwo Piotrowi W. grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
red


