Mnóstwo śmieci porzuconych w przydrożnych rowach i lesie wyzbierali mieszkańcy Gąsek, gm. Ciechanów, w ostatnią niedzielę (11 maja).



Butelki, makulatury, opony samochodowe (nawet od tirów), sprzęt elektroniczny i gospodarstwa domowego. – Staraliśmy się obejść całą wioskę i las gąsecki. Trudno mi powiedzieć ile to było worków, ale naprawdę było ich dużo – relacjonuje nam Adam Wernicki, sołtys Gąsek, który dodaje, że takie przedmioty jak czajnik, czy telewizor trafiły do strażaków miejscowej OSP, którzy zbierają tzw. elektroodpady z całej gminy. Po pracy zawodowej, prywatnymi autami jeżdżą w tym celu po swojej gminie i sąsiednich. Chcą w ten sposób dorzucić „cegiełkę” do zakupu nowego, średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Bez niego nie mogą starać się o wejście do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.





Przed sprzątaniem strażacy i najmłodsi zarybili wiejski staw. – Amur, jaź, karp, karp koi, płotka, tołpyga. Łącznie ok. 350 szt. – mówi sołtys Wernicki. – A po akcji był grill i słodkości.


Worki na śmieci dostarczyło i wypełnione zabrało Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych z Ciechanowa. – Dziękuję za pomoc w organizacji Radzie Sołeckiej, KGW Gąski Balbinki i członkom OSP Gąski. Podziękowania także dla PUK Ciechanów za worki i odbiór odpadów – mówi sołtys Adam Wernicki.
W akcji wzięło udział ok. 50 osób. Takie sprzątania mają być kontynuowane.
red
Fot. FB/Adam Wernicki


