Drewniany, zabytkowy dworzec kolejowy w Gąsocinie został rozebrany. Wzbudziło to niepokój wielu osób zainteresowanych losem XIX–wiecznego budynku poddanego rewitalizacji.
Publikujemy wyjaśnienie zamieszczone w mediach społecznościowych przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Rozumiemy, że widok rozebranej, drewnianej konstrukcji dworca w Gąsocinie wzbudził niepokój. Rozumiemy te obawy i chcemy wyjaśnić, dlaczego taka decyzja była konieczna i dlaczego, wbrew pierwszemu wrażeniu, jest to dobra wiadomość dla samego zabytku.
Dlaczego trzeba było zdemontować konstrukcję?
Dworzec pochodzi z lat 1877–1880 i przez ponad sto czterdzieści lat jego drewniana konstrukcja była narażona na wilgoć oraz korozję biologiczną — działanie grzybów i szkodników drewna. Tego typu uszkodzenia w wielu miejscach są nieodwracalne: osłabionej, zawilgoconej i skorodowanej więźby dachowej czy elementów konstrukcyjnych nie da się po prostu „załatać” przy budynku stojącym na swoim miejscu. Żeby rzetelnie ocenić stan każdego elementu, przeprowadzić konserwację i bezpiecznie wzmocnić konstrukcję zgodnie z dzisiejszymi wymogami bezpieczeństwa, demontaż był niezbędny.
Co dzieje się z oryginalnymi elementami?
Tu najważniejsza informacja: nic nie ginie bezpowrotnie. Wszystkie elementy drewniane, kamienne, ceramiczne, które po ocenie stanu technicznego nadają się do ponownego wykorzystania, przechodzą proces fumigacji i konserwacji, a następnie wracają na swoje miejsce.
Strefa cokołowa elewacji powstanie w całości z odzyskanego kamienia granitowego i ceramiki. Nawet więźba dachowa zostanie odtworzona z zachowaniem historycznych, ciesielskich łączeń oraz charakterystycznych elementów dekoracyjnych krokwi, płatwi, sterczyn odwzorowanych na podstawie oryginałów.
Dopiero tam, gdzie stan zachowania elementu wyklucza jego bezpieczne ponowne użycie, zostanie on zastąpiony nowym, wykonanym jednak w oparciu o oryginalny wzór.
Po rozbiórce drewnianej konstrukcji przeprowadzono badania stratygraficzne kolorystyki, miejscami odkryto nawet 30 nakładających się na siebie historycznie warstw farby.
Po zakończeniu analiz laboratoryjnych poznamy ostateczną, historyczną kolorystykę elewacji i pozostałych elementów budynku, którą wykonawca odtworzy.
Co powstanie w środku?
Na parterze wróci historyczny układ pomieszczeń, hol z ławkami, kasy biletowe z zapleczem, a obok nich elektroniczne tablice przyjazdów i odjazdów oraz punkty ładowania urządzeń mobilnych.
Piętro, dotąd niewykorzystywane, zyska nowe życie jako przestrzeń społeczno-kulturalna dla mieszkańców gminy Sońsk, z biblioteką i salami, z których będą mogły korzystać lokalne organizacje, w tym koło gospodyń wiejskich.
Cały obiekt zostanie też pozbawiony barier architektonicznych. Pojawią się ścieżki prowadzące, oznaczenia w alfabecie Braille’a i plany dotykowe, ułatwiające korzystanie z dworca osobom z niepełnosprawnościami, opiekunom z dziećmi i pasażerom z bagażem.
Od zewnątrz odzyska swój historyczny wygląd sprzed ponad wieku, a od środka będzie bezpieczny i funkcjonalny zgodnie z dzisiejszymi standardami. Prace przy drewnianych elewacjach ruszą we wrześniu/październiku, będziemy Was informować o kolejnych etapach prac.
Red / Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków
Fot. MWKZ


